Proszę czekać...
zamknij
Witamy na stronie Polskiego Towarzystwa Storczykowego "ORCHIS"

Nasze Towarzystwo stara się
przekazywać wiadomości dotyczące
storczyków gruntowych,
naturalnych siedlisk ich występowania
oraz ochrony.

Relacja znad Biebrzy

W tym roku odbył się monitoring storczyka cuchnącego (Anacamptis coriophora, Orchis coriophora) na jednym z dwóch znanych stanowisk w Polsce. Miało to miejsce w otulinie Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Oto relacja, jednego z uczestników, Krzysztofa Ciesielskiego:

Mogę z radością napisać, że populacja storczyka cuchnącego Orchis coriophora (niektórzy wolą Anacamptis coriophora) odtworzyło się częściowo. Byłem z JankiemZ w połowie czerwca nad Wizną zobaczyć jak się te niedobitki tam mają, a tutaj niespodzianka. W sumie obeszliśmy trzy takie wały. Na jednych były na małym fragmencie ale w dużym zagęszczeniu, na innych w podobnej lub większej liczbie, ale rozrzucone na praktycznie całej długości bez większych skupisk. Oszacowaliśmy, że jest ich tam w tym roku z 500 kwitnących. Sporo naliczyliśmy, ale jednego wału całego obejść nie zdążyliśmy, poza tym było nas tylko dwóch, a to zdecydowanie za mało na szerokość wału.

Wyszło nam tak: ok. 120, 60, 80, 130, kiedy na tym ostatnim, to potem przechodziliśmy co kawałek patrzyć czy jeszcze są, bo już komary nie dawały żyć. Także te 500, to jest lekką ręką.

Widzieliśmy też trochę kwitnących kukułek krwistych, ale zgodnie z informacją od JankaZ, z zeszłym roku było ich tam dużo więcej. Nie liczyłem ich, ale zapewne około 100 by się znalazło. Poza tym jedna kukułka szerokolistna i jeden podkolan biały.

Część stanowiska storczyka cuchnącego była skoszona. Wydaje mi się, że one tam jak najbardziej mogłyby rosnąć, bo ostatnie osobniki rosły jakieś 2 m od oddzielającej siatki i nie widzę powodów, żeby nie było ich tam gdzie jest skoszone. Choć jak mówił JanekZ, to tam jest regularnie koszone, więc nawet jeżeli jakieś tam rosną, to nie bardzo jak mają się przysłużyć w procesie rozmnażania generatywnego.

Miejsce naprawdę piękne, szelężniki (zapewne szelężnik większy) takie mi obce tam w sporej ilości. Piękna roślina. Wydawałoby się, że zawsze towarzyszy storczykowi cuchnącemu, ale były miejsca gdzie szelężników już dawno nie było, a cuchnący owszem i to wcale nie w mniejszym zagęszczeniu.

Chyba to na tyle co mogę powiedzieć. Ze względu na zaznaczanie namiarów GPS i liczenia napotkanych osobników za dużo zdjęć zrobić nie mogłem. Jeszcze byłem poganiany, więc tym bardziej. Ale coś tam mam, to pokazuję. :)
Kontakt z administratorem strony.
Zawartość całej strony jest chroniona prawami autorskimi i w żadnym
wypadku ani w żadnej postaci nie może być wykorzystana bez pisemnej zgody autorów.
Polskie Towarzystwo Storczykowe "ORCHIS" (c) 2009
flycather statystyka