www.pts-orchis.pl

Forum PTS
Teraz jest 19 gru 2018, 15:38

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 20 sty 2014, 16:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 cze 2013, 17:14
Posty: 154
Obrazek

Jest to smutna historia o tym jak zniszczono ostatnie stanowisko storczyka drobnokwiatowego na Dolnym Śląsku.
Najpierw wstępniak, czyli opis owego terenu, który ma status projektowanego użytku ekologicznego o roboczej nazwie "Murawy na Przełęczy Widok".

Położenie: Projektowany użytek ekologiczny znajduje na Grzbiecie Południowym Gór Kaczawskich. Częściowo na górze Widok i częściowo na łąkach na przełęczy o tej samej nazwie. Bezpośrednio przy drodze 365 pomiędzy Dziwiszowem i Podgórkami. Teren użytku docelowo ma obejmować nieczynną część kamieniołomu (tj. południowa i środkowa), podczas gdy północna część stanowi działającą kopalnię.

Budowa: Wzgórze jak i przełęcz zbudowane są z łupków zieleńcowych (zachodnia część) oraz ordowickich łupków albitowo-sercytowych z grafitem (część wschodnia). Samo wzgórze jest dwuwierzchołkowe (616 i 612m n.p.m.), pokryte łąkami i nieużytkami.

Flora: Część użytku ekologicznego porastają łąki i nieużytki, na wzniesieniu są niewielkie zadrzewienia i ziołorośla. Występuje tu niewielkie połacie zarastającej pozostałości ciepłolubnej murawy z klasy Festuco-Brometea, zachowanej głównie pomiędzy wyrobiskami lokalnego kamieniołomu wapienia. Jest to ostatnie na Dolnym Śląsku, znane stanowisko storczyka drobnokwiatowego (Orchis unsulata) odmiany późnokwitnącej (subsp. aestivalis). Oprócz niego na murawach i w zaroślach poniżej kamieniołomu można spotkać takie rośliny jak kruszczyk szerokolistny, storczyk męski, gółka długoostrogowa, podkolan biały, dziewięćsił bezłodygowy oraz liczne łubiny.

Zagrożenia: Bardzo duże. Teren jest zagrożony na wszystkie możliwe sposoby. Dotyczy to zwłaszcza najważniejszego składnika, czyli storczyka drobnokwiatowego. Tamtejsza populacja szacowana jest na około 8-10 osobników generatywnych obserwowanych w 1 dekadzie obecnego wieku (Krukowski, UPWr).

Sama populacja jest narażona na szereg zagrożeń. Zaczynając od pożaru łąki, które w Polsce zdarzają się nader często, mogącej unicestwić wszystkie formy generatywne oraz siewki, kończąc na sukcesji drzew. Samosiejki brzóz i innych drzew rosnąc zacieniają teren, powodując zanikanie storczyka. Storczyk drobnokwiatowy nie jest zagrożony przez turystykę albowiem rośnie na szczycie, gdzie rzadko kto się wespnie.

Natomiast murawy poniżej kamieniołomu są zagrożone przez turystów i kolekcjonerów roślin. Sama przełęcz to popularne miejsce widokowe, z którego rozpościera się panorama na całe Góry Kaczawskie i sporą część Sudetów. Duży napływ ludzi jest bardzo niebezpieczny. Część z nich podziwiając widoki chodzi po łące, będąc nieświadom tego, że mogą zdeptać storczyka (np. kiedy posiada on tylko liście, przez co jest słabo widoczny). Egzemplarze kwitnące są narażone na zrywanie kwiatów lub wykopywanie całych egzemplarzy, dotyczy to gółek, listery, podkolanów i kruszczyków. Wszystko to sprawia, że należy wprowadzić bardzo aktywny plan ochronny.

Inne: Przełęcz Widok (zwana czasem Kapella), jest popularnym miejscem widokowym. W bezpośredniej bliskości znajduje się źródło wody pitnej zwanej „Kapellówka”.

A Teraz złe wiadomości:
[Aktualizacja na 2013 rok]: Zeszłoroczna (pierwsza) wizyta sprawiła bardzo niemiłą niespodziankę. Obszar widoczny przy pomocy zdjęć satelitarnych ukazuje teren sprzed kilku lat. Obecnie większa część muraw została usunięta w celu wydobycia kruszcu. Pomimo intensywnego przeszukiwania na pozostałych niewielkich połaci muraw nie udało się odnaleźć storczyka drobnokwiatowego. Prawdopodobnie populacja została bezpowrotnie zniszczona. Wymaga to jednak dokładniejszych badań i konsultacji naukowych. Na murawach odnaleziono jedynie jeden okaz gółki długoostrogowej, kilka okazów listery jajowatej oraz kilka pędów kruszczyków rosnących w zadrzewieniach. Flora poniżej kamieniołomu ma się znacznie lepiej. Murawy na przełęczy Widok (nie na kamieniołomie) obfitują w stosunkowo liczne populacje gółek, podkolana białego, dziewięćsiła bezłodygowego i goryczek.

Obrazek

Na żółto oznaczono obszar zniszczonych muraw. Jak widać zniszczono większość kserotermy porastającej wzniesienie.

Obrazek

Zniszczone murawy na szczycie wzniesienia, niewidoczne na zdjęciach satelitarnych Google Earth. Prawdopodobnie więc jest to świeża sprawa albowiem zdjęcia satelitarne są sprzed 3-4lat. Około dziesięć lat temu ukazała się praca opisująca sytuację storczyka w Sudetach, która wymieniała przełęcz Widok jako istniejącą populację. Niestety autor-naukowiec tej pracy prawdopodobnie jest osobą starszą na emeryturze albowiem nigdzie w necie nie udało mi się znaleźć namiarów na niego. Nie wiem, czy ktoś monitoruje tamtą populację, w każdym razie widok zniszczonej murawy i nieodnalezienie ani jednego osobnika zasmuciła mnie.

_________________
TERRAFLORA.VOT.PL - przyroda górska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2014, 16:55 
Offline

Dołączył(a): 08 cze 2013, 21:07
Posty: 91
Cóż powiedzieć Strasznie przykro :cry:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 20 sty 2014, 17:17 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 05 cze 2013, 22:04
Posty: 213
Świetne, choć smutne opracowanie. Co prawda o stanie rzeczy wiedziałem z zeszłorocznej relacji od Ciebie, ale zobaczenie zdjęć, to już zupełnie coś innego. Z opisu, do którego się kiedyś dokopałem wynikało, że storczyk drobnokwiatowy rósł na murawie ulokowanej na szczycie. Jeżeli szczyt wygląda jak na załączonym zdjęciu, to ja nie widzę szans, żeby dalej mógł tam rosnąć, bo brakuje chyba z 1m gruntu, czy coś około tego. Jednorazowe spalenie nie zniszczy trwale populacji, bo bulwy przeżyją i nawet gdyby do tego doszło wiosną, to spokojnie z jednej bulwy zostanie wytworzona nowa, nawet podobnych rozmiarów. Choć ten gatunek startuje tak późno, że wiosenne spalenie nic mu bezpośrednio nie zrobi. Ale może zaburzyć równowagę w ekosystemie i skład chemiczny gleby. Wykopanie jest o wiele gorsze, ale przynajmniej jest ekosystem i jakaś minimalna szansa, że gdzieś w nim uchowały się nasiona. Natomiast zdarcie wierzchnich min 20 cm podłoża jest już zagładą dla tego storczyka, gdyż nie spodziewam się, żeby mógł siedzieć głębiej. Nawet gdyby jakimś cudem to przeżył, to już bez ekosystemu, z zaburzonymi warunkami wodno-glebowymi, bez szans na skiełkowanie nasion... Katastrofa.

Niestety często tak bywa, że robi się prace, które poza wiedzą nic praktycznego nie wnoszą. Szkoda. Znalezienie ciekawej rośliny, powinno pociągnąć za sobą jakieś działania na rzecz jej ochrony. A już tym bardziej skrajnie rzadkiej czy ginącej w skali kraju. Obserwacja, że była, jest i zginęła, są dla mnie nie do zniesienia. Takie bierne patrzenie na jej zagładę... Tym bardziej, że ani nie rosła na ogromnym terenie, ani nie wymagała jakiś bardzo trudnych zabiegów pielęgnacyjnych. Mało tego, jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że wymagałaby prawie żadnych zabiegów pielęgnacyjnych. Wystarczyłoby zachowanie stanowiska od tego co się stało. Ewentualnie nie dopuszczenie do zalesienia murawy, bądź jednorazowe skoszenie raz na kilka lat.

Jako podgatunek letni, świetnie sobie daje radę z wysoką roślinnością. Jego wegetacja startuje później niż innych gatunków kserotemicznych. Nie ma liści przez zimę, co jest odpowiednim przystosowaniem do ekosystemu i okresu wzrostu. Obserwowane stanowisko w Czechach nie wskazywało, jakoby ta część, w której dało się spotkać ten podgatunek, była koszona czy wypasana. Storczyk drobnokwiatowy letni świetnie sobie daje radę z tak wysoką roślinnością, która wykończyłaby praktycznie wszystkie inne gatunki kserotermiczne. Nawet te dużo masywniejsze od niej. Ale niestety, zaorania, czy zdarcia gleby już nie przetrzyma.

Niestety zważywszy, że było to bodajże jedno z kilku(?) znanych stanowisk tego podgatunku, to trudno też liczyć na to, żeby miało się z czego tam odtworzyć, nawet jeżeli pozwoli się na to, aby wrócił pierwotny ekosystem. Ostatnimi czasy słyszę tylko bardzo niemiłe informacje odnośnie tego podgatunku. Kiedy znane stanowiska z okolicy Kielc wymarły z powodu regularnych wypalań łąk, które zniszczyły ekosystemy, w których rosły. Teraz to z przełęczy Widok. Może było nieliczne, ale nasiona produkowało, a wraz z wiatrami, siało się w kierunku terenów, gdzie są odpowiednie ekosystemy. Teraz już takiej (znanej) populacji nie ma.

Ostatnie i jedyne znane mi stanowisko, gdzie bodajże 3 lata temu zaobserwowałem z kolegami 5 kwitnących osobników też nie wygląda zbyt dobrze. O ile istnieje, jest użytkowane jak przez ostatnie dziesięciolecia, więc zniszczenie części generatywnych nie przyczyni się do jego zagłady, ale nie pozwoli na odnawianie się populacji po różnego rodzaju katastrofach kilmatycznych. Jeżeli z niegdyś 70-osobnikowej populacji, na ponad połowie całego terenu dało się znaleźć zalewie 5 generatywnych osobników! Zrozumiałbym 20-25, ale 5!? Za dobrze to nie wróży.

Mam wrażenie, że ten podgatunek, jak i kręczynka jesienna, nie są należycie chronione w tym kraju. (A w ogóle są jakkolwiek chronione, poza przepisami prawa?) A jak moja zeszłoroczna obserwacja z Niemiec pokazała, wystarczy co roku skosić inną połowę ekosystemu, w którym ona rośnie, żeby jej populacja liczyła ok. 2000 kwitnących osobników. Chyba marzenie każdego botanika znać taką populację takiego gatunku. Aż bym chętnie skosił taki teren samemu, jakby mi na to pozwolono. Tylko, nie jest mi znany żądny rezerwat, który by w swoim zakresie posiadał którykolwiek z tych gatunków. Natomiast na prywatne tereny z buciorami nikomu wpakowywać się nie można i stąd ten ból.

Pogłębia go fakt, że Unię Europejską nie obchodzą te gatunki i kiedy dowiadywałem się czy można za dofinansowanie, kosić takie tereny, na których występują te gatunki, w dogodnym dla nich okresie, to okazało się, że NIE. Rozmowa byłą wielogodzinna i jednoznacznie z niej wynikało, że odpowiednio kosić takie tereny można wyłącznie na własne życzenie właściciela terenu. UE, nie da żadnego dofinansowania, jeżeli takie łąki zostaną skoszone w innym, niż przez nich wyznaczonym okresie, a nieodpowiednim dla tych storczyków. Przykre.

Przyznam się, że NIE mam pojęcia jak robią to Niemcy, że u nich się da, a u nas nie.


Załączniki:
Komentarz: Storczyk drobnokwiatowy letni, 15.07.2011r. Z jedynego znanego mi istniejącego stanowiska. Zdjęcie zrobione telefonem, bo zapomniałem aparatu, a zbliżała się burza, więc nie było okazji wrócić się zrobić zdjęcie jak należy.
20110715088.jpg
20110715088.jpg [ 387.25 KiB | Przeglądane 6727 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sty 2014, 16:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 cze 2013, 17:14
Posty: 154
Cephalotus napisał(a):
Z jedynego znanego mi istniejącego stanowiska.


A gdzie owe stanowisko się znajduje? W necie wyczytałem, że forma letnia w PL jest skrajnie rzadka.

_________________
TERRAFLORA.VOT.PL - przyroda górska


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 sty 2014, 17:41 
Offline
Site Admin

Dołączył(a): 05 cze 2013, 22:04
Posty: 213
W rejonie Cisowicy.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL